czwartek, 22 czerwca 2017

PRZEMYŚLENIA NA TEMAT KSIĄŻKI "ZA ZAKRĘTEM"

Przychodzę dzisiaj do Was z przemyśleniami na temat książki „Za zakrętem” autorki Anny Kasiuk. Nie będę się rozpisywała, ponieważ nie mam za wiele dobrego do napisania na jej temat.




Zacznę może od tych lepszych stron a jest ich tylko... jedna.
Przeglądając propozycje od wydawnictwa Novae Res, natknęłam się na piękną okładkę, która zachęciła mnie do przyglądnięcia się bliżej tej książce jak i przeczytania opisu książki, który mnie zachęcił do złożenia zamówienia. (Nie ukrywam, że większą rolę odegrała w mojej decyzji okładka)
Tak więc przejdę teraz do moich przemyśleń.
Zacznę od dwóch słów BYŁO CIĘŻKO. Autorka może i miała ciekawy plan na napisanie książki, ale gdzie jakakolwiek akcja? Uwaga… Pod sam koniec! Od początku książka szła mi mozolnie (męczyłam ją 2,5 tygodnia!). Czytałam po kilka stron i miałam wrażenie, że jak przekartkuje 20 do przodu to dalej będzie ten sam wątek. Mało dialogów. 90% są to rozważania i przemyślenia głównej bohaterki, które się powtarzają. Ciągły jej lęk przed zabójcami matki, trudności w odnalezieniu się w nowej rzeczywistości, opisy miejsc w jakich się znajdowała… po prostu z czasem nudzą. Przyznam szczerze, że pod koniec czytałam tylko dialogi.


Moja ocena 2/5
( w tym jeden stopień wyżej za okładkę)

4 komentarze:

  1. Teraz na własnej skórze doświadczyłaś, dlaczego nie powinno się oceniać książki po okładce :P.
    Nie znam tej autorki ani publikacji... choć fakt, faktem - okładka przyciąga :3
    Właśnie przytłacza mnie to w wielu książkach - że akcja zaczyna się rozkręcać kilka stron przed końcem. Dlaczeeego??? :(
    pozdrawiam, zapraszam ♥
    http://stylowana100latka.blogspot.com/2017/06/uniesiesz-wszystko-st-right.html

    OdpowiedzUsuń
  2. JUżmi się tematyka nie podoba :( Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  3. Zastanawiałam się nad nią, ale utwierdziłaś mnie, że nie warto ;)

    Pozdrawiam i zapraszam
    ver-reads.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń